Niebo jest tu na Ziemi

Możesz wypa­try­wać odpo­wie­dzi wśród gwiazd
Szu­kać boga i życia na odle­głych planetach
Mieć swą wia­rę w wiecz­ność po życiu
Jed­nak­że każ­dy z nas zawie­ra w sobie mapę labiryntu
A nie­bo jest tu na Ziemi

To my jeste­śmy duchem, zbio­ro­wą świadomością
Mu two­rzy­my ból i cier­pie­nie a tak­że pięk­no na tym świecie
Nie­bo jest tu na Ziemi

W naszej wie­rze w ludzkość
W naszym sza­cun­ku do tego co ziemskie
W naszym nie­za­chwia­nym prze­ko­na­niu do poko­ju, miło­ści i zrozumienia

Widzia­łem i spo­ty­ka­łem anio­ły noszą­ce przebranie
Zwy­czaj­nych ludzi wio­dą­cych zwy­czaj­ne życia
Wypeł­nio­ne miło­ścią, współ­czu­ciem, wyba­cze­niem i poświęceniem
Nie­bo jest tu w naszych sercach

W naszej wie­rze w ludzkość…

Rozej­rzyj się
I uwierz w to co widzisz
Kró­le­stwo jest na wycią­gnię­cie ręki
Zie­mia obie­ca­na jest pod two­imi stopami
Może­my i sta­nie­my się tym do cze­go aspirujemy
Jeśli nie­bo jest tu na Ziemi

Jeśli mamy wia­rę w ludzkość…

Widzia­łem duchy
Spo­ty­ka­łem anioły
Dotkną­łem stwo­rzeń pięk­nych i cudownych
Byłem w miej­scach któ­re kwe­stio­nu­ją wszyst­ko co wyda­je mi się że wiem
Ale wie­rzę, wie­rzę, wie­rzę że tutaj mogło­by być niebo

Rodzi­my się mię­dzy wro­ta­mi z mocą by two­rzyć życie
I odbie­rać je
Świat jest naszą świątynią
Świat jest naszym kościołem
Nie­bo jest tutaj na Ziemi

Jeśli tyl­ko mamy wia­rę w ludzkość…

Nie­bo może być tu na Ziemi

Tra­cy Chap­man — Heaven is here on Earth

Nie wiadomo jak

Nowy począ­tek nowy roz­dział moje­go życia
Roz­po­czął się w dniu któ­ry myśla­łem może być moim ostatnim
Me oczy były sze­ro­ko zamknię­te ale nie pod­da­łem się
Po pro­stu pomy­śla­łem że przej­dę przez świat samotnie

Nagle nie wia­do­mo jak pozna­łem tam ciebie
Poka­za­łaś mi życie któ­re­go nie widzę bez cie­bie i nie ma po pro­stu sposobu
Bym poko­nał te uczu­cia twą ener­gię pły­ną­cą prze­ze mnie
Nikt nie odbu­du­je mnie jak ty
Nie wia­do­mo jak
Jak to jest możliwe?

Rodzi­na i przy­ja­cie­le byli moim życiem nie nale­ża­łem do Ikarów
Lecz dałaś mi miłość któ­rej nie umiem ukryć
Jeśli będą chwi­le gdy będzie­my dale­ko chcę byś wie­dzia­ła że jesteś w moim sercu
I roz­kwi­tasz w prze­cu­dow­ny ogród

Żad­nych uczuć całe moje cia­ło było jak lód
Potrze­bo­wa­łem czuć że słoń­ce oświe­tli mi drogę
Mój świat obró­cił się w perzy­nę ale mia­łem wia­rę i zaufanie
Po pro­stu pomy­śla­łem że przej­dę przez świat samotnie

Nagle nie wia­do­mo jak pozna­łem tam ciebie
Poka­za­łaś mi życie któ­re­go nie widzę bez cie­bie i nie ma po pro­stu sposobu
Bym poko­nał te uczu­cia twą ener­gię pły­ną­cą prze­ze mnie
Nikt nie odbu­du­je mnie jak ty
Nie wia­do­mo jak
Jak to jest możliwe?

Del­ta Goodrem — Out of the blue

Tajemne życie

Od czer­wo­nych olbrzy­mów przez supernowe
Wra­ca­jąc do cie­bie i do mnie
Ukry­ty byt
W wir­tu­al­nej rzeczywistości
Zme­cha­ni­zo­wa­na i zorganizowana
Widzę jak na dłoni
Siłę zapracowaną
Tka­niem fantazji
Tak trud­no ją zrozumieć
I czę­sto jeste­śmy ślepi
Lecz gdy­by praw­da była oceanem
Czy zmie­ści­ła­by się w kału­ży ludz­kie­go umysłu

Jesteś cał­kiem samotny
Choć nie wyda­je się to spe­cjal­nie fair
Dla­cze­go wszy­scy jeste­śmy porzu­ce­ni w ignorancji
Wpa­da­jąc w zwątpienie
Filo­zo­fia i teologia
Pro­po­nu­ją nam rzut oka
Na coś bar­dziej niewiarygodnego
Niż ty i ja

Więc wezwij na pomoc tajem­ne życie
Wezwij na pomoc tajem­ne życie
Pokaż mi spo­sób na życie
Powo­łaj tajem­ne życie

Ewan­ge­li­ści, scjentolodzy
I inni któ­rych nie wspomnę
Pro­po­nu­ją lek­cje kodologii
Wszyst­ko w dobrych intencjach
Słu­chaj na wła­sne ryzyko
Daj uwię­zić swo­ją duszę
Przy­wróć swą wrażliwość
Na ten nie­wia­ry­god­ny wymiar

Myślę więc jestem

The Corrs — Secret Life

Upadły

Nie­bio­sa ugnij­cie się by wziąć mnie za rękę
I prze­pro­wa­dzić mnie przez ogień
Bądź­cie daw­no wycze­ki­wa­ną odpowiedzią
Na dłu­gą i bole­sną walkę

Praw­dę mówiąc pró­bo­wa­łem już wszystkiego
Ale gdzieś w poło­wie drogi
Ugrzę­złem we wszyst­kim co mi oferowano
A cena była znacz­nie więk­sza niż mogłem znieść

Choć się sta­ra­łem, upadłem…
Zato­ną­łem tak nisko
Spie­przy­łem sprawę
Powi­nie­nem wie­dzieć lepiej
Więc nie przy­chodź tutaj
I nie mów „a nie mówiłem”…

Wszy­scy zaczy­na­my z dobry­mi intencjami
Miłość była suro­wa i młoda
Wie­rzy­li­śmy że może­my zmie­nić sami siebie
Prze­szłość nie może być zmieniona
Ale na ple­cach dźwi­ga­my ciężar
Któ­ry czas zawsze ujawnia
W samot­no­ści ran­nych świateł
W ranach któ­re nie chcą goić się
To ten gorz­ki smak utra­ty wszystkiego
Co mia­łem najdroższe

Nie­bio­sa ugnij­cie się by wziąć mnie za rękę
Nie ma dokąd się zwrócić
Skre­śli­li mnie ci, któ­rych uzna­wa­łem za przyjaciół
Wszy­scy któ­rych znałem
Och odwra­ca­ją gło­wy zakłopotani
Uda­ją że nie widzą
Ale to jeden chy­bio­ny krok
Jed­no pośli­zgnię­cie zanim zauważysz
I nie ma już spo­so­bu na odkupienie

Sarah McLa­chlan — Fallen

Tęczówka

Oddał­bym wiecz­ność by Cię dotknąć
Bo wiem że w jakiś spo­sób mnie czujesz
Z Tobą jestem bli­żej nie­ba, niż będę kiedykolwiek
I nie chcę wra­cać do domu wła­śnie teraz

A wszyst­ko cze­go mogę posma­ko­wać to ta chwila
A wszyst­ko czym mogę oddy­chać to Two­je życie
I prę­dzej czy póź­niej to się skończy
Po pro­stu nie chcę Cię dzi­siaj stracić

Nie chcę by świat mnie zobaczył
Bo nie sądzę by mogli zrozumieć
Sko­ro wszyst­ko zosta­ło stwo­rzo­ne by być zepsute
Chcę tyl­ko byś wie­dzia­ła kim jestem

Nie powstrzy­masz łez, któ­re nie chcą płynąć
Ani chwil praw­dy w swo­ich kłamstwach
Gdy wszyst­ko wyda­je się jak na filmie
Krwa­wisz aby wie­dzieć że napraw­dę żyjesz

Goo Goo Dolls — Iris