5 komentarz do “Pasek postępu

  1. Nie moze 🙂

    Prze­ciez nie da sie osia­gnac gra­nic ludz­kie­go rozu­mu, ani tym­bar­dziej ludk­ziej kreatywnosci.

    Zatem nigdy nie zoba­czy­my 100% na psa­ku postepu 🙂

  2. Wła­śnie nie do koń­ca jestem prze­ko­na­ny — o ile kre­atyw­ność rze­czy­wi­ście nigdy się nie wyczer­pie i zawsze będą mogły powsta­wać nowe wyna­laz­ki, o tyle wyda­je mi się, że pozna­nie Wszech­świa­ta musi mieć jakiś kres. Powsta­nie za milion lat „teo­ria wszyst­kie­go” i nie pozo­sta­nie już bez odpo­wie­dzi żad­ne pyta­nie o natu­rę rze­czy (a odpo­wiedź będzie brzmieć „42” 😉 ) Oczy­wi­ście moż­na twier­dzić, że dzię­ki nowym wyna­laz­kom i ludz­kiej kre­atyw­no­ści postęp się nie zatrzy­ma. Ale prze­cież przy­szła ludz­kość może doko­nać inne­go wybo­ru — my mając dzię­ki zwięk­sze­niu efek­tyw­no­ści do wybo­ru zwięk­sze­nie kon­sump­cji lub zmniej­sze­nie nakła­dów pra­cy przy sta­łej kon­sump­cji, wybra­li­śmy to pierw­sze i cią­gle uczest­ni­czy­my w wyści­gu szczu­rów. Jed­nak ludz­kość za milion lat może być na takim eta­pie roz­wo­ju, że wszyst­kie potrze­by kon­sump­cyj­ne będą zaspo­ko­jo­ne mini­mal­nym nakła­dem pra­cy (co może nawet zosta­nie udo­wod­nio­ne przez „teo­rię wszyst­kie­go”) — jaka wte­dy będzie moty­wa­cja dla postę­pu? Ludzie z nudów będą two­rzyć nowe rze­czy, ale one nie będą się już przy­czy­nia­ły do popra­wy bytu cało­ści, a więc postęp zniknie.

    Oczy­wi­ście, to tyl­ko czy­sto teo­re­tycz­ne roz­wa­ża­nia, bo i tak zanim do tego wszyst­kie­go doj­dzie, ludz­kość znik­nie w pięk­nym ato­mo­wym wybu­chu albo wytru­ta przez jakąś gene­tycz­nie mody­fi­ko­wa­ną grypę 😉

  3. No wla­snie oba­wial bym sie pre­dzej, ze ywkon­cza nas mikro­by wyna­le­zio­ne w jakims kre­atyw­nym konsorcjum 🙂

    albo zawa­li sie na nas gora smieci 🙂

    albo insza inszosc 🙂

    Ale nie ma cze­gos takie­go jak „kra­niec wszech­swia­ta” — nie bedzie teo­rii tlu­ma­cza­cej wszyst­ko 🙂 Bo to jest jak z szu­ka­niem Boga — nie moze on byc odpo­we­dzia na wszyst­ko, ale nie mozan tez wyklu­czyc jego ist­nie­nia w zaden jed­no­znacz­ny sposob 🙂

  4. Wiesz, teo­rii tłu­ma­czą­cej wszyst­ko pew­nie nie będzie, ale nie moż­na wyklu­czyć że ktoś kie­dyś udo­wod­ni, że „wię­cej niż już wie­my nie da się już nic odkryć”. Vide twier­dze­nie Gödla — dowie­dzio­no, że nie wszyst­kie­go da się dowieść 🙂 Stwier­dze­nie, że ist­nie­nia Boga nie da się ani udo­wod­nić, ani wyklu­czyć jest prze­cież samo w sobie gra­ni­cą pozna­nia, swo­istym „100%” — wię­cej na temat ist­nie­nia Boga nigdy się już nie dowiemy…

  5. Flo­zo­fia 😉 i tyle 🙂

    Bo 100% nie jest gra­ni­ca — jest tyl­ko wyznacz­ni­kiem. Bo prze­ciez jak zamkniesz jed­na dzie­dzi­ne to otwie­rasz nastep­na — pare lat temu mysla­no, ze fizy­ka sie „skon­czy­la” — nie ma juz co odkry­wac. I co? Fizy­cy gra­mial­nie wsta­pli­li do Legii Cudziem­skiej? W zyciu 🙂 Poka­za­li, ze nic sie nie kon­czy — wszyst­ko sie zaczyna.

    Z ate­ma­ty­ka podob­nie — dzie­dzi­na star­sza niz gwaz­dy, a tu pro­sze, pro­sze — wciaz dzie­je sie cos nowego 🙂

    Czy­sta radocha 🙂

Możliwość komentowania została wyłączona.