Cały ten bezkresny Bałtyk
zlał się w bagatelną kroplę dziś.
Rzucam swoją pierwszą kartę,
może ją dostaniesz Ty?
Chyba znowu najzwyczajniej
drzazga w głębi gdzieś tkwi mnie.
Mimo że jest bardzo fajnie,
więcej, więcej ciągle chcę.
Chciałbym z Tobą móc rozmawiać,
gdy nie słucha inny ktoś.
Przecież nie chcę Cię poganiać,
czasem tylko z Tobą być – ot, co…