Serca z betonu

Miałem szczęście przeogromne i miłość.
Codziennie słonecznie i przepięknie było.
Miasto kwitło, bieliły się ulice,
W wiosennym zenicie toczyło się życie.

Nagle prysły radosne te nadzieje.
Pomimo dni wiosny nadeszły zawieje.
Przyjaciele rozpłynęli się nagle
I ustały wiatry, co dęły w me żagle.

Oszukany, szukałem w nich ratunku.
Nie znalazłem w żadnym najmniejszym uczynku.
Samobójcy serce pęka i tonie,
A oni swe serca odlali w betonie…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>