Sny

I oto zno­wu mówisz mi chcesz swej wol­no­ści. Kim jestem, by zatrzy­mać cię. Bo praw­dą jest, że trze­ba grać według swych zasad Posłu­chaj uważ­nie brzmie­nia twej samot­no­ści, jak Bicie ser­ca… Sza­leń­stwo W twym spo­ko­ju pamię­ta­nia coś już miał I stra­cił już, tak coś już miał I stra­cił już

Tak, burza zagrzmi tyl­ko, kie­dy pada Aktor cię poko­cha, kie­dy zagra Kobie­ty, te przyj­dą i odej­dą Kie­dy deszcz obmy­je cię, wiedz to

Cóz, oto zno­wu ja ujrzę wizję w krysz­ta­le Zatrzy­mam ją dla sie­bie dziś Bo ja tyl­ko chcę owi­nąć się wokół twych snów Lecz czy masz jakieś sny Na sprze­daż mi? Sny samot­no­ści, bicie ser­ca… Sza­leń­stwo W twym spo­ko­ju pamię­ta­nia coś już miał I stra­cił już, tak coś już miał I stra­cił już

Tak, burza zagrzmi tyl­ko, kie­dy pada Aktor cię poko­cha, kie­dy zagra Kobie­ty, te przyj­dą i odej­dą Kie­dy deszcz obmy­je cię, wiedz to

Tak, burza zagrzmi tyl­ko, kie­dy pada Aktor cię poko­cha, kie­dy zagra Kobie­ty, te przyj­dą i odej­dą Kie­dy deszcz obmy­je cię, wiedz to