Tęsknota

Byłem nad wodą — zaraz wró­ci­łem. Słoń­ce, choć grza­ło, to zim­ne było. Chęć na jedze­nie tak­że stra­ci­łem. I wśród zna­jo­mych nie było miło.

Na mie­ście pust­ki i brak roz­ryw­ki. I w tele­wi­zji potwor­ne nudy. Nie cie­szą nawet żad­ne używ­ki. Opcham się chip­sów, to będę gruby.

Nie wiem, co robić — wycho­dzę z sie­bie I sta­ję obok, lecz sto­ję chwiej­nie. Każ­da sekun­da, jak rok bez Cie­bie. Bez Cie­bie wszyst­ko jest beznadziejne.