Logika wg PKP

Tym razem w nie­co mniej tech­nicz­nym tonie, choć nie będzie bez matematyki 😉

Co powin­no być szyb­sze — bez­po­śred­nia podróż z punk­tu A do punk­tu B, czy może podróż z punk­tu A do punk­tu C, pół­go­dzin­na prze­siad­ka i dal­sza podróż z punk­tu C do punk­tu B?

Na PKP szyb­ciej jest jechać A‑C-B niż A‑B. Spójrz­cie na pod­lin­ko­wa­ny obra­zek, jadąc ze Szcze­ci­na pocią­giem o 16:27, lepiej jest wysiąść w Pozna­niu i wsiąść w inny — tej samej kate­go­rii, bo też pospiesz­ny — pociąg, niż jechać bez­po­śred­nio do Wro­cła­wia. Mimo że dodat­ko­wa prze­siad­ka w Pozna­niu trwa 25 minut, a bez­po­śred­ni pociąg odjeż­dża wcze­śniej niż ten inny, na miej­scu we Wro­cła­wiu to ten inny pociąg będzie wcze­śniej i to aż o 13 minut 😀

pkprules

2 komentarz do “Logika wg PKP

  1. PKP — szko­da słów. Jeż­dżę pocią­ga­mi na tra­sie Piła — Szcze­cin (pią­tek po połu­dniu — powrót na week­end). Naj­czę­ściej jest to podróż: Piła — Krzyż oso­bo­wy Krzyż Szcze­cin pospiesz­ny Sytu­acja I 15.27 Piła — Krzyż 16.18 16.39 Krzyż — Szcze­cin 18.13 Pociąg z Piły spóź­nia się 50 min, ucie­ka pociąg do Szcze­ci­na. O 18.00 jedzie następ­ny — oso­bo­wy. Pytam maszy­ni­stę: ‑O któ­rej będzie­my w Szcze­ci­nie? ‑Tak o 20. ‑Punk­tu­al­nie o 20? ‑Jak doje­dzie­my, tak będzie­my. W roz­kła­dzie jest godzi­na 19.57 w Szczecinie.

    Sytu­acja II 20.07 Piła — Szcze­cin 22.46 Do Piły opóź­nie­nie 15 min. (z Wawy) do Szcze­ci­na kolej­ne 15 min. Rewe­la­cja… Współ­pa­sa­żer z któ­rym jecha­łem, jeź­dzi tra­są Byd­goszcz-Szcze­cin i od 2 lat może ze 2 razy pociąg przy­je­chał… na czas.

    Sytu­acja III 19.42 Piła — Krzyż 20.32 20.37 Krzyż — Szcze­cin 22.09 Spóź­nie­nie 15 minut.

    Pew­nie się cze­piam, ale pła­cę, więc wyma­gam. I cze­kam aż PKP zban­kru­tu­je, wej­dzie może pry­wat­ny prze­woź­nik i będzie lepiej 🙂

  2. Hmm, wiem że to róż­nie z tym jest, ale prze­waż­nie uda­je się prze­ko­nać kon­duk­to­ra w spóź­nio­nym pocią­gu do kon­tak­tu z wład­ny­mi wstrzy­mać pociąg-prze­siad­kę tak żebyś zdążył.

    Fak­tem jest, że połą­czeń w Pol­sce jest coraz mniej, te co są, są gów­nia­ne, a na doda­tek PKP bar­dziej się opła­ca jak pociąg jedzie pusty, bo do puste­go dosta­je więk­szą dopła­tę z samorządów 🙂

Możliwość komentowania została wyłączona.