Archiwum kategorii 'Wierzę'

Jan 31 2008

We (Believe)

Napisał(a) Grzegorz w kategorii Wierzę, Ze starych wierszy

I’m like a mill,
She’s like the wind.
I cannot live
without Her breath.

I’m like a lake,
She’s like the rain.
I cannot be
without Her tears.

She’s making me believe.

I’m like a flame,
She’s like the shame.
I can’t touch Her,
’cause She could burn.

I’m like a night,
She’s like the day.
We cannot meet.
We have our turns…

But She’s making me believe.
She’s still…

Brak komentarzy

Jan 31 2008

Nie chcę być obcym

Napisał(a) Grzegorz w kategorii Wierzę, Ze starych wierszy

Sprzedaję sam siebie.
Rozdaję me wiersze,
te “tylko dla Ciebie”.
Udaję kogoś innego,
kogoś, kim wcale nie jestem
i nigdy nie byłem.

Sprzedaję sam siebie.
Coraz częściej uciekam
w Wasz wielki świat.
Uczę się pilnie
waszych wad.
Choć nikt mnie nie kocha,
to serca łamię;
a co najgorsze,
kochanym kłamię…

Nie chcę!

Brak komentarzy

Jan 31 2008

Różnice

Napisał(a) Grzegorz w kategorii Wierzę, Ze starych wierszy

Ty masz wino,
a ja zimny wiatr.
Nie muszę być pijany.

Ty porzucasz,
ja zostaję.
Kocham moje cztery ściany.

Ty masz smutek,
a ja pusty śmiech,
bo nie umiem płakać już.

Ty masz rozum,
ja uczucia,
co nie gasną mimo burz.

Coś jest nie tak – nie tak – nie tak
z życiem mym – życiem mym…

Jesteś miła,
a ja szczery.
Moje słowa gorzkie są.

Jesteś piękna,
ja okropny,
bo tak właśnie ludzie chcą.

Ty masz ludzi,
ja samotność –
tak powinno chyba być.

Ty masz prawo,
a ja wolność.
I nie muszę wcale pić!

Brak komentarzy

Jan 31 2008

Pozostaję

Napisał(a) Grzegorz w kategorii Wierzę, Ze starych wierszy

Kiedy ostatnia spadnie z Twych gwiazd,
kiedy się zerwie szalony wiatr;
kiedy Cię porzuci ten wredny świat,
kiedy przed Tobą dróg wielu szmat;
kiedy mijają ostatnie z lat,
płoną ostatnie ze starych dat;
kiedy z Twych miejsc nie znaczą map,
kiedy wokoło jest wiele wad;
gdy bezlitośnie upływa czas,
niszcząc po drodze oznaki dnia;
kiedy ostatni z przyjaciół padł,
to pozostaję Ci jeszcze ja…

Brak komentarzy

Jan 31 2008

Przy ognisku

Napisał(a) Grzegorz w kategorii Wierzę, Ze starych wierszy

Połóż ręce na mym sercu –
ogrzej swe skostniałe dłonie.
Ono na spotkanie z Tobą
niespokojnym ogniem płonie.

Wejdź do środka, nie stój sama
na tym zimnie, zmarzniesz w śniegu.
Przed Tobą otwarta brama
do królestwa przebiśniegów.

Zajmij miejsce przy ognisku,
usiądź tutaj, tu koło mnie.
Ciepło płoną w palenisku
zdradnych uczuć czułe ognie.

Ucisz słowa, które krzyczą,
wiem już, co chcesz mi powiedzieć.
Prawdziwe uczucia milczą,
sami chcemy o nich wiedzieć.

Połóż rękę na mym sercu –
ogrzej swe skostniałe palce.
Czuję w ich lekkim dotyku,
że wygrałem w mojej walce.

Brak komentarzy

Następne »