Jan
31
2008
Znowu w mieście pada deszcz
Dłuży się potwornie dzień
Gna po szybach krople wiatr
Drzewa nagie kryje mgła
Nagle nie mam dokąd pójść
Chociaż dawno wyblakł ból
Nie przygarnie mnie już nikt
Nie obetrze słonej łzy
Słońce odebrało blask
Noc nikczemnie smaga twarz
Twoja miłość zgasła już
Po mym sercu pnie się blueszcz
Srebrny blueszcz…
Jan
31
2008
Skrzydła moje zwiędły.
Pióra plami krew.
Próbują trzepotać…
Nie udaje się.
Wzbiłem się wysoko.
A tuż obok Ty.
Upadek zaboli…
Lecz jeszcze nie dziś.
Nic mi teraz nie jest.
Jeszcze lecę w dół.
Ciągle się przybliża
przyziemności grunt.
Skrzydła mi odcięłaś.
Weź - zatrzymaj je.
Sama mi je dałaś;
skoro idziesz - weź…
Jan
31
2008
Noc zasnuła srebrną mgłą
blask sodowych miejskich lamp.
Wracam, sam już nie wiem skąd,
zapatrzony w cienie gwiazd.
Mój autobus wlecze się,
w środku obcych twarzy sto.
Na niejednej ślady łez
wyrzeźbione w zmarszczki są.
Spaść rzęsisty zechce deszcz,
zmyje ze mnie oddech Twój.
Czy Ty też zapomnisz mnie,
zostawiając tylko ból?…
Mówisz - “miesiąc krótki czas,
to za szybko, nie wiem nic”.
Pewnie jednak rację masz,
tylko… ja chcę z Tobą być.
Wcale nie odejdę stąd,
będę czekał - Ty to wiesz.
Może to i nawet błąd,
ale w końcu… kocham Cię!…
Jan
31
2008
Cały ten bezkresny Bałtyk
zlał się w bagatelną kroplę dziś.
Rzucam swoją pierwszą kartę,
może ją dostaniesz Ty?
Chyba znowu najzwyczajniej
drzazga w głębi gdzieś tkwi mnie.
Mimo że jest bardzo fajnie,
więcej, więcej ciągle chcę.
Chciałbym z Tobą móc rozmawiać,
gdy nie słucha inny ktoś.
Przecież nie chcę Cię poganiać,
czasem tylko z Tobą być - ot, co…
Jan
31
2008
Nie potrafię nawet opisać,
a co dopiero ująć w rymy i wersy,
świeżości Twego spojrzenia
zza mgiełki… tej mgiełki, którą tak
bardzo pragnę widzieć w Twoich oczach…
Miłość…?
Czy nie znamy się trochę za krótko?
Nabieram coraz większej wiary w to,
że tak bardzo czujesz ją do mnie, a sam…
Sam coraz mniej cierpliwie czekam
na każde spotkanie z Tobą…
Chyba jestem pewien…
Czasem dwoje ludzi spotyka się i po prostu…
Po prostu wiedzą, że raźniej będzie im razem.
Nie muszą długo się poznawać, gdyż sporo
już wiedzą o sobie…
W gruncie rzeczy są do siebie podobni…
Wspólne myśli, pragnienia - tacy podobni, ale…
Ale zarazem różni, by zawsze mieli o czym
ze sobą porozmawiać… Tak.
Jestem pewien.
Kocham Cię.