Archiwum kategorii 'Skrawki'

Jan 31 2008

Słowo

Napisał(a) Grzegorz w kategorii Skrawki, Ze starych wierszy

Czasem rani tak, jak nóż,
czasem wzburza milion burz.
Czasem bije prosto w twarz,
czasem dość już niego masz.

Czasem dzieli serca dwa,
czasem skądś szczegóły zna.
Czasem prosto z mostu drwi,
czasem ciśnie z oczy łzy.

Czasem złamie Cię na pół,
czasem nie pochlebiasz mu.
Czasem staje w gardle ością,
czasem mówi o miłości…

Czasem namaluje śmiech,
czasem nie za wiele wie.
Czasem nawet słodkie jest,
czasem nie jest całkiem złe.

Czasem nie wiesz, co to jest
to, co łamie tyle serc.
A wystarczy ruszyć głową –
to po prostu zwykłe słowo…

Brak komentarzy

Jan 31 2008

Cień

Napisał(a) Grzegorz w kategorii Skrawki, Ze starych wierszy

Czy widzisz cień za sobą?
On nie odbija się w lustrze.
Choć nie ma oczu, ust, uśmiechu,
ma wrażliwe serce.

Choć widzisz go codziennie,
nie lubisz się z nim znać.
Po cieniu czarnym depczesz,
a on nie może wstać.

Czy widzisz łzy na ziemi?
To Twojej winy ślad.
To łzy tych wszystkich cieni,
zdeptany serc ich płacz.

I nie wiem, czemu ranisz
tych, co kochają Cię.
I tylko wie wytrwały
– dlaczego depczesz? – cień…

Brak komentarzy

Jan 31 2008

Przeznaczenie

Napisał(a) Grzegorz w kategorii Skrawki, Ze starych wierszy

Czy już do śmierci
będę tak trwał?
Czy już na zawsze
będę tu sam?

Czy Oni wszyscy
odejdą stąd?
Czy wszystkich ludzi
pochłonie zło?

Jeżeli zawsze
ma rządzić grzech,
to ja już dzisiaj
tu umrzeć chcę…

Brak komentarzy

Jan 31 2008

Zmiana

Napisał(a) Grzegorz w kategorii Skrawki, Ze starych wierszy

Zmieniłem się.
Czyżby?
Kto to wie, jak nie ja?
Jestem jak książka.
Nie szanowana rozdarła się w środku.
Gdy zniszczyła się oryginalna, kolorowa okładka,
zanieśli ją do introligatora.
On posklejał podarte strony,
obłożył książkę.
Nowa okładka jest szara i brzydka.
Ale treść książki pozostała niezmieniona.

A może wolałabyś, bym poszedł
(jak ci dziewięciolatkowie)
i niszczył groby?
Albo, jak Oni
walczył pięścią, a nie słowem?
Żeby obgadywał Cię za plecami,
nie twarzą w twarz?

Nie znasz mnie i nie poznasz.
Bo nie umiesz.
Bo nie chcesz.
Bo po co?

Myślisz, że mnie nie ranisz,
bo jestem inny. Błąd!
Jestem inny, bo łatwo mnie
zranić…

Zimno mi z Tobą.
Z Wami.
Z ludźmi…

Wolę być sam niż
musieć kłamać.

Brak komentarzy

Jan 31 2008

Wirtualne kwiaty

Napisał(a) Grzegorz w kategorii Skrawki, Ze starych wierszy

Wysłałbym błękitne chabry
albo fiołków cały bukiet.
Wysłałbym pierwiosnki zgrabne,
ale zerwać ich nie umiem.

Wysłałbym czerwone maki
lub narcyzów żółty bukiet.
Ale co ja mogę zrobić,
kiedy właśnie mamy luty?…

Wyślę kartkę, a na kartce
słów “kwiecistych” cały bukiet –
chabry, fiołki i pierwiosnki,
bo Cię bardzo, bardzo lubię!…

Jeden komentarz

Następne »