Archiwum kategorii 'Sad'

Jan 31 2008

Co myśleć

Napisał(a) Grzegorz w kategorii Sad, Ze starych wierszy

Sam nie wiem, co myśleć
O Twoim spojrzeniu
Tak pełnym pragnienia,
Jak w cichym westchnieniu,
Tak wątłym, jak płomień
Od świecy na wietrze,
Niepewnym jednakże,
Jak “jutro już nie chcę”.
Sam nie wiem, co myśleć
O swym zachowaniu,
Bo chyba tam czeka
Ktoś bliski mi, Aniu.
Nie chciałem odmówić
Sam sobie Twych ramion,
A bliskość Twą w tańcu
Wspomniałem i rano.
Nie chciałem, by minął
Mnie skóry Twej dotyk,
Musnąłem policzki
Twe - złote pieszczoty…
Czy chcę Ciebie jeszcze?
- Powstaje pytanie.
Choć prosta, niezręczna
Odpowiedź jest na nie.
Mógłbym oglądać Cię
I pieścić Twe ciało,
Lecz jak na uczucie
To trochę za mało..
Choć kusi erotyzm
Twojego spojrzenia,
Choć coś obiecują
Znajomych westchnienia,
Choć myśli o Tobie
Karmią zmysły seksem,
Umówię się z Tamtą,
Co _kochać_ mnie zechce.

Brak komentarzy

Jan 31 2008

W deszczu

Napisał(a) Grzegorz w kategorii Sad, Ze starych wierszy

Drogi lśnią i szemrze mgiełka,
Świat w deszczowych strugach tonie.
Gdzieś na rogu - kawiarenka;
W swoich Twoje trzymam dłonie.

Niebo lśni, mrugają gwiazdy,
Świat okryty nocy płaszczem.
Sen za snem, piękniejszy każdy,
Ale dzisiaj już nie zasnę.

Oczy lśnią, dlaczego? - spytasz.
Odpowiedź w źrenicach błyśnie.
Boję się, że gdy zaświta,
Czar niczym sen wątły pryśnie…

Brak komentarzy

Jan 31 2008

Walentynka

Napisał(a) Grzegorz w kategorii Sad, Ze starych wierszy

Fiołki, róże, tulipany,
Chabry, dzwonki i żonkile
Poprzetykałbym bukszpanem,
Związał wstążką… no i tyle,
Wszystkie piękne i pachnące,
Posłałbym do Twego domu,
Czułabyś się, jak na łące…
Proszę, nie mów więc nikomu,
Że posyłam tylko słowa,
Ledwie opisując bukiet.
Ech… To jakaś zmowa:
Walentynki zrobić w lutym!
Nie ma fiołków, przebiśniegów,
Pierwiosnków zerwać nie umiem.
Jeśli chcesz, wydepczę w śniegu,
Że Cię bardzo, bardzo lubię.

Brak komentarzy

Jan 31 2008

Sad

Napisał(a) Grzegorz w kategorii Sad, Ze starych wierszy

Wsłuchaj się w otchłań - przestrzeń i czas
Wstrzymaj na chwilę w plejadach gwiazd.
Na kruchej skale, wśród lśniących słońc,
Wybudowałem nieduży dom.

Domek z kart niemal, wątły jak ja;
Tuż obok szumi zielony sad.
Z okien na pustkę widok i mróz
Wokoło skwierczy, ale nie tu.

Żaden to pałac - dobrze to wiem:
Niejeden lepiej spełniłby sen.
Ale Ty jedna wciąż mi się śnisz…
Uwierz mi, proszę, bądź sadem mym!…

Brak komentarzy