Jan 31 2008
Słowo
Czasem rani tak, jak nóż,
czasem wzburza milion burz.
Czasem bije prosto w twarz,
czasem dość już niego masz.
Czasem dzieli serca dwa,
czasem skądś szczegóły zna.
Czasem prosto z mostu drwi,
czasem ciśnie z oczy łzy.
Czasem złamie Cię na pół,
czasem nie pochlebiasz mu.
Czasem staje w gardle ością,
czasem mówi o miłości…
Czasem namaluje śmiech,
czasem nie za wiele wie.
Czasem nawet słodkie jest,
czasem nie jest całkiem złe.
Czasem nie wiesz, co to jest
to, co łamie tyle serc.
A wystarczy ruszyć głową –
to po prostu zwykłe słowo…
czasem wzburza milion burz.
Czasem bije prosto w twarz,
czasem dość już niego masz.
Czasem dzieli serca dwa,
czasem skądś szczegóły zna.
Czasem prosto z mostu drwi,
czasem ciśnie z oczy łzy.
Czasem złamie Cię na pół,
czasem nie pochlebiasz mu.
Czasem staje w gardle ością,
czasem mówi o miłości…
Czasem namaluje śmiech,
czasem nie za wiele wie.
Czasem nawet słodkie jest,
czasem nie jest całkiem złe.
Czasem nie wiesz, co to jest
to, co łamie tyle serc.
A wystarczy ruszyć głową –
to po prostu zwykłe słowo…