Jan 31 2008
Co myśleć
Sam nie wiem, co myśleć
O Twoim spojrzeniu
Tak pełnym pragnienia,
Jak w cichym westchnieniu,
Tak wątłym, jak płomień
Od świecy na wietrze,
Niepewnym jednakże,
Jak “jutro już nie chcę”.
Sam nie wiem, co myśleć
O swym zachowaniu,
Bo chyba tam czeka
Ktoś bliski mi, Aniu.
Nie chciałem odmówić
Sam sobie Twych ramion,
A bliskość Twą w tańcu
Wspomniałem i rano.
Nie chciałem, by minął
Mnie skóry Twej dotyk,
Musnąłem policzki
Twe - złote pieszczoty…
Czy chcę Ciebie jeszcze?
- Powstaje pytanie.
Choć prosta, niezręczna
Odpowiedź jest na nie.
Mógłbym oglądać Cię
I pieścić Twe ciało,
Lecz jak na uczucie
To trochę za mało..
Choć kusi erotyzm
Twojego spojrzenia,
Choć coś obiecują
Znajomych westchnienia,
Choć myśli o Tobie
Karmią zmysły seksem,
Umówię się z Tamtą,
Co _kochać_ mnie zechce.
O Twoim spojrzeniu
Tak pełnym pragnienia,
Jak w cichym westchnieniu,
Tak wątłym, jak płomień
Od świecy na wietrze,
Niepewnym jednakże,
Jak “jutro już nie chcę”.
Sam nie wiem, co myśleć
O swym zachowaniu,
Bo chyba tam czeka
Ktoś bliski mi, Aniu.
Nie chciałem odmówić
Sam sobie Twych ramion,
A bliskość Twą w tańcu
Wspomniałem i rano.
Nie chciałem, by minął
Mnie skóry Twej dotyk,
Musnąłem policzki
Twe - złote pieszczoty…
Czy chcę Ciebie jeszcze?
- Powstaje pytanie.
Choć prosta, niezręczna
Odpowiedź jest na nie.
Mógłbym oglądać Cię
I pieścić Twe ciało,
Lecz jak na uczucie
To trochę za mało..
Choć kusi erotyzm
Twojego spojrzenia,
Choć coś obiecują
Znajomych westchnienia,
Choć myśli o Tobie
Karmią zmysły seksem,
Umówię się z Tamtą,
Co _kochać_ mnie zechce.