Jan 31 2008
Sad
Wsłuchaj się w otchłań - przestrzeń i czas
Wstrzymaj na chwilę w plejadach gwiazd.
Na kruchej skale, wśród lśniących słońc,
Wybudowałem nieduży dom.
Domek z kart niemal, wątły jak ja;
Tuż obok szumi zielony sad.
Z okien na pustkę widok i mróz
Wokoło skwierczy, ale nie tu.
Żaden to pałac - dobrze to wiem:
Niejeden lepiej spełniłby sen.
Ale Ty jedna wciąż mi się śnisz…
Uwierz mi, proszę, bądź sadem mym!…
Wstrzymaj na chwilę w plejadach gwiazd.
Na kruchej skale, wśród lśniących słońc,
Wybudowałem nieduży dom.
Domek z kart niemal, wątły jak ja;
Tuż obok szumi zielony sad.
Z okien na pustkę widok i mróz
Wokoło skwierczy, ale nie tu.
Żaden to pałac - dobrze to wiem:
Niejeden lepiej spełniłby sen.
Ale Ty jedna wciąż mi się śnisz…
Uwierz mi, proszę, bądź sadem mym!…