Jan 31 2008
Góry zachodu
Góry zachodu złotem zapłoną,
Słońce utonie pod horyzontem.
Pod barwną nieba w dali zasłoną
Nad Stawem razem siądziem na łące.
Przytulę Ciebie mocniej o zmroku,
Zanim cień jaru Staw w dole muśnie.
I zasłuchani w szumie potoków
Znajdziem melodię, przy której uśniem.
Gdy noc rozsypie gwiazdy po niebie,
Błysną latarnie w miastach pod nami,
Osnuję oddech Twój wokół siebie.
Będziemy razem tam - zakochani.
Słońce utonie pod horyzontem.
Pod barwną nieba w dali zasłoną
Nad Stawem razem siądziem na łące.
Przytulę Ciebie mocniej o zmroku,
Zanim cień jaru Staw w dole muśnie.
I zasłuchani w szumie potoków
Znajdziem melodię, przy której uśniem.
Gdy noc rozsypie gwiazdy po niebie,
Błysną latarnie w miastach pod nami,
Osnuję oddech Twój wokół siebie.
Będziemy razem tam - zakochani.