Jan 31 2008
W górach
Usiądziemy przed schroniskiem,
posiedzimy chwilę razem.
Wygaszone palenisko
przyjaźń iskrą nam rozżarzy.
Na bezchmurnym nieboskłonie
gwiazd tysiące mrugać będą.
W nasze delikatne dłonie
Jego słowa z wolna zejdą.
Oddalimy się tej nocy
od przyziemnych spraw boleści.
Będziem czerpać z Jego mocy
i poznawać Jego treści.
Już nie mogę się doczekać,
jeszcze dwa miesiące zniosę:
Wkrótce już będziemy jechać
w piękne góry, Karkonosze.
posiedzimy chwilę razem.
Wygaszone palenisko
przyjaźń iskrą nam rozżarzy.
Na bezchmurnym nieboskłonie
gwiazd tysiące mrugać będą.
W nasze delikatne dłonie
Jego słowa z wolna zejdą.
Oddalimy się tej nocy
od przyziemnych spraw boleści.
Będziem czerpać z Jego mocy
i poznawać Jego treści.
Już nie mogę się doczekać,
jeszcze dwa miesiące zniosę:
Wkrótce już będziemy jechać
w piękne góry, Karkonosze.