Jan 31 2008
Narkotyk
Czuję Cię bezwolnie,
słyszę ciszę Twą.
Widzę wzrok, zamknięte
Twoje oczy są.
Wierzę w Twoją wiarę,
mówię: “Nie jest źle!!”
Śmieję się do ludzi,
choć nie lubią mnie.
Zmieniam Twoje słowa,
choć nie słyszę ich.
A na skutek deszczu
widzę Twoje łzy.
Ogarnia mnie miłość,
wzajemności chcę.
I jak ją mogłem stracić,
gdy nie miałem jej??
słyszę ciszę Twą.
Widzę wzrok, zamknięte
Twoje oczy są.
Wierzę w Twoją wiarę,
mówię: “Nie jest źle!!”
Śmieję się do ludzi,
choć nie lubią mnie.
Zmieniam Twoje słowa,
choć nie słyszę ich.
A na skutek deszczu
widzę Twoje łzy.
Ogarnia mnie miłość,
wzajemności chcę.
I jak ją mogłem stracić,
gdy nie miałem jej??