Jan 12 2006

Pasek postępu

Napisał(a) Grzegorz o 9:52 w kategorii Krótkie, Przemyślenia

Główne pytanie współczesnej filozofii dotyczy tego, czy pasek postępu może w przypadku ludzkości osiągnąć 100%.

Komentarze: 5 do “Pasek postępu”

  1. Scypio 13 Jan 2006 o 12:35

    Nie moze :)

    Przeciez nie da sie osiagnac granic ludzkiego rozumu, ani tymbardziej ludkziej kreatywnosci.

    Zatem nigdy nie zobaczymy 100% na psaku postepu :)

  2. Grzegorz 13 Jan 2006 o 10:56

    Właśnie nie do końca jestem przekonany - o ile kreatywność rzeczywiście nigdy się nie wyczerpie i zawsze będą mogły powstawać nowe wynalazki, o tyle wydaje mi się, że poznanie Wszechświata musi mieć jakiś kres. Powstanie za milion lat “teoria wszystkiego” i nie pozostanie już bez odpowiedzi żadne pytanie o naturę rzeczy (a odpowiedź będzie brzmieć “42″ ;) )
    Oczywiście można twierdzić, że dzięki nowym wynalazkom i ludzkiej kreatywności postęp się nie zatrzyma. Ale przecież przyszła ludzkość może dokonać innego wyboru - my mając dzięki zwiększeniu efektywności do wyboru zwiększenie konsumpcji lub zmniejszenie nakładów pracy przy stałej konsumpcji, wybraliśmy to pierwsze i ciągle uczestniczymy w wyścigu szczurów. Jednak ludzkość za milion lat może być na takim etapie rozwoju, że wszystkie potrzeby konsumpcyjne będą zaspokojone minimalnym nakładem pracy (co może nawet zostanie udowodnione przez “teorię wszystkiego”) - jaka wtedy będzie motywacja dla postępu? Ludzie z nudów będą tworzyć nowe rzeczy, ale one nie będą się już przyczyniały do poprawy bytu całości, a więc postęp zniknie.

    Oczywiście, to tylko czysto teoretyczne rozważania, bo i tak zanim do tego wszystkiego dojdzie, ludzkość zniknie w pięknym atomowym wybuchu albo wytruta przez jakąś genetycznie modyfikowaną grypę ;)

  3. Scypio 14 Jan 2006 o 5:16

    No wlasnie obawial bym sie predzej, ze ywkoncza nas mikroby wynalezione w jakims kreatywnym konsorcjum :)

    albo zawali sie na nas gora smieci :)

    albo insza inszosc :)

    Ale nie ma czegos takiego jak “kraniec wszechswiata” - nie bedzie teorii tlumaczacej wszystko :) Bo to jest jak z szukaniem Boga - nie moze on byc odpowedzia na wszystko, ale nie mozan tez wykluczyc jego istnienia w zaden jednoznaczny sposob :)

  4. Grzegorz 16 Jan 2006 o 1:31

    Wiesz, teorii tłumaczącej wszystko pewnie nie będzie, ale nie można wykluczyć że ktoś kiedyś udowodni, że “więcej niż już wiemy nie da się już nic odkryć”. Vide twierdzenie Gödla - dowiedziono, że nie wszystkiego da się dowieść :) Stwierdzenie, że istnienia Boga nie da się ani udowodnić, ani wykluczyć jest przecież samo w sobie granicą poznania, swoistym “100%” - więcej na temat istnienia Boga nigdy się już nie dowiemy…

  5. Scypio 30 Jan 2006 o 1:25

    Flozofia ;) i tyle :)

    Bo 100% nie jest granica - jest tylko wyznacznikiem. Bo przeciez jak zamkniesz jedna dziedzine to otwierasz nastepna - pare lat temu myslano, ze fizyka sie “skonczyla” - nie ma juz co odkrywac. I co? Fizycy gramialnie wstaplili do Legii Cudziemskiej? W zyciu :) Pokazali, ze nic sie nie konczy - wszystko sie zaczyna.

    Z atematyka podobnie - dziedzina starsza niz gwazdy, a tu prosze, prosze - wciaz dzieje sie cos nowego :)

    Czysta radocha :)

Adres trackback | RSS komentarzy

Dodaj komentarz